język / language: duza flaga polski | 1273216162

Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel

Strona główna

Dzień dobry,

Witamy na naszej stronie.

Tu Dorota i Michał.

Nasze bistro „Proste smaki” prowadzimy od trzech lat.

Zapytani, czy żyjemy po to, by jeść czy jemy po to, by żyć, odpowiemy zgodnie: żyjemy po to, by jeść.

Gotujemy od dziecka.

Zawsze sprawiało nam to dużo radości i było największą przyjemnością. Od kiedy sięgamy pamięcią, chcieliśmy gotować i karmić innych. Dlaczego „Proste smaki”? Bo do naszych potraw nie używamy wielu składników. Zbyt duża ilość ingrediencji zakłóca główny smak produktu – uważamy, że zadaniem dobrego kucharza jest jedynie go podkreślić. W kuchni jesteśmy konserwatywni i ortodoksyjni. Najbardziej interesuje nas klasyka. Klasyka w najlepszym wydaniu.Postanowiliśmy nie ulegać fabrykom żywności. Unikamy chemii, żywności wysoko przetworzonej czy genetycznie modyfikowanej. Wierzymy, że człowiek jest tym, co je. W życiu liczy się każdy kęs – każdego dnia budujemy sobie zdrowie na talerzu. Sami nie możemy jeść chemicznego jedzenia – od razu odczuwamy jego trujące działanie. W naszej kuchni nie znajdziecie glutaminianu sodu, przyspieszaczy i polepszaczy. Dobrze wiemy, że chemia w jedzeniu uzależnia, jest przyczyną chorób, powoduje, że stajemy się nerwowi; przez nią też tracimy smak. Dlatego stworzyliśmy bistro z organicznym jedzeniem w przystępnych cenach – bo tak właśnie sami chcemy jeść. Uważamy, że jedzenie ma być świeże, sezonowe i w najwyższej dostępnej jakości. Lubimy jeść kapustę jesienią i zimą, a szparagi na wiosnę – najciekawsze smakowo są sierpień i wrzesień. Jedzenie ma być przyjemnością dla wielu zmysłów, a jaka jest rozkosz w bladych i wodnistych pomidorach w lutym? Na każde danie u nas pracuje armia ludzi. Naszymi dostawcami są pasjonaci jedzenia z różnych stron świata. To osoby, które sprzedają wartościowe pożywienie, a nie tylko produkty do handlu. Czują się osobiście odpowiedzialne za to, co sprowadzają. Jeszcze nigdy nie zawiedliśmy się na ich jedzeniu. (Dziękujemy!)

Dostawcą włoskich składników jest małżeństwo Polki i Włocha Bożena i Claudio Monti. Od nich kupujemy (makarony, sery, włoską oliwę, pomidory, mąkę, Pesto i wędliny, kremy i octy balsamiczne… www.imecitalianspecial.pl .

Greckie produkty również małżeństwo Polki i Greka. Agaty i Christos Daras Oni zaopatrują naszą spiżarnię w fetę, ser halloumi, oliwki kalamate, oliwę kreteńską oraz wiele innych. http://www.produktygreckie.com.pl/page/o-firmie

Warzywa kupujemy w zieleniaku na ul. Miarki 20. Prowadzi je również małżeństwo – tym razem polskie Ania i Jarek Borys. Warzywa i zioła sprzedają polskie. Pieszczotliwie zwani Pan Ziółko.

Eko warzywa, jajka, gęsi i kaczki to Milejowe pole https://www.facebook.com/milejowepole

Świeże ryby – Janek Stanisz https://www.facebook.com/pages/Koi-Dystrybucja/219290701501344

Dzikiego wędzonego łososia ze sklepu z żywymi rybami. Jedynego takiego sklepu we Wrocławiu.
http://rybbranie.pl/

Planujemy sprowadzanie eko cytrusów z Sycylii. Próbujemy zorganizować grupę zakupową.
Wszystkich, którzy do nas przychodzą, traktujemy jak prywatnych, mile widzianych gości. Chcemy się z Wami podzielić naszym jedzeniem. Cieszymy się, kiedy delektujecie się jakimś smakiem po raz pierwszy: niemowlak zupą, dentystka serem halloumi z truskawkami, emerytowany listonosz szparagami, kosmetyczka zupą agrestową, student tortem z galaretki z wina... (Nasi dostawcy stołują się u nas – to przecież wielki komplement).
Goście, którzy do nas wracają, sprawiają nam podwójną radość.
Zapraszamy Was na prawdziwe jedzenie, przygotowane z sercem. Gwarantujemy doznania smakowe najwyższej próby w pełnowartościowych, odżywczych posiłkach. Ponieważ gotujemy, używając sezonowych składników, nasze menu zmienia się. (Również dlatego, że wciąż szukamy nowych inspiracji). Niektóre elementy jadłospisu nie ulegają zmianie. Specjalizujemy się w makaronach i daniach kuchni polskiej. Polecamy też nasze złociste i chrupiące placki ziemniaczane (z własnoręcznie tartych ziemniaków plus jajo od kury z wolnego wybiegu), do wyboru w kilku wersjach: po rosyjsku (z wędzonym łososiem i kwaśną śmietaną, po węgiersku z paprykowym gulaszem wołowym lub klasyczne, czyli jak kto lubi ;-). Zawsze prosto z patelni.
Serdecznie zapraszamy.